Witaminę D człowiek może sam wyprodukować, kiedy posiedzi dłużej na słońcu. A mimo to nawet mieszkańcy Egiptu mają jej niedobory. Dlaczego tak jest? I kiedy ją suplementować. Tylko zimą, czy także latem?

POBIERZ PIRAMIDĘ ŻYWIENIA

Nauka przez zabawę, to jest to! 

Piramida do wycinania, wyklejania i zabawy 🙂

JAK TO W OGÓLE JEST Z TĄ SUPLEMENTACJĄ?

Każdy mądry dietetyk Ci to powie: od suplementacji lepsza jest dobrze zbilansowana dieta, która zapewnia zdrowemu dziecku wystarczającą ilość witamin i minerałów. Substancje pochodzące z żywności lepiej się wchłaniają, są naturalne i jeżeli przestrzega się zasad zdrowego żywienia, to nie ma konieczności profilaktycznej suplementacji. A jednak jest kilka takich witamin i minerałów, które stanowią wyjątek od tej reguły. Są do Witamina D, witamina K, fluor, jod, żelazo i niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe. W tym artykule skupię się na suplementacji witaminą D.

CZYTAJ TAKŻE: anemia u dziecka, jak sobie z nią radzić?

SKĄD SIĘ BIORĄ NIEDOBORY?

Wspomniałam, że nawet Egipcjanie mają jej niedobory, mimo, że mieszkają w bardzo nasłonecznionej przecież części świata. Dlaczego? Przyjrzyjmy się grupom ryzyka niedoborów witaminy D. Otóż, do czynników zwiększających ryzyko niedoboru należą:

  • wyłączne karmienie piersią – bo mleko mamy jest po prostu ubogie w witaminę D
  • Wcześniactwo
  • Ciemny kolor skóry
  • Niewystarczająca ekspozycja na słońce
  • Otyłość
  • Przebyty objawowy niedobór witaminy D, który wymagał leczenia.

Dwa pogrubione punkty wyjaśniają kłopoty Egipcjan z niedoborami witaminy D. „Ok, ciemny kolor skóry” powiesz, „ale jak to niewystarczająca ekspozycja na słońce?! W Egipcie?!!”. Ano tak! Bo żeby organizm mógł wyprodukować odpowiednią ilość witaminy D, należy wystawić się na 20 minutową ekspozycję słoneczną między godziną 12:00 a 15:00, z odkrytymi przedramionami, nogami i twarzą, bez stosowania filtrów słonecznych. Konia z rzędem temu, kto widział Egipcjanina na pustyni w takim właśnie uotficie 😉

No właśnie! Tak samo jest w okresie letnim z Polsce z dzieciakami. Niby słońce jest, a raczej… bywa, ale raczej też nie wystawiamy dzieciaków w godzinach największego nasłoneczniania, bez żadnych filtrów i kapeluszy ochronnych, by zsyntetyzowały odpowiednią dawkę witaminy D…

Dodatkowo Polska jest tak na świecie zlokalizowana, że słońca w roku jest zwyczajnie za mało i organizm nie jest w stanie wytworzyć jej tyle, by starczyło na bieżące potrzeby jeszcze na zapas. Dlatego IŻŻ szacuje, że ponad 95% populacji polskiej ma niedobory witaminy D.

CZYTAJ TAKŻE: Jakie tłuszcze wybierać do smażenia?

WYPRÓBUJ GENERATOR JADŁOSPISÓW

Urozmaicona i smaczna dieta dla Twojego małego alergika!

WITAMINA D W PRODUKTACH SPOŻYWCZYCH

Ok, powiesz, ale przecież witamina D jest w produktach spożywczych! Tak jest. Jej źródłem są tłuste ryby, żółtka jaj i pełnotłuste produkty mleczne. Tyle, że, żeby dostarczyć odpowiedniej ilości witaminy D, powiedzmy z jaj, dziecko musiałoby ich zjeść 18! DZIENNIE! Tak! Tyle jajek potrzeba, by dostarczyć 15 mikrogramów witaminy D, a więc dokładnie tyle ile wynosi dzienne zapotrzebowanie przedszkolaka.

DLACZEGO TO TAKIE WAŻNE?

Często spotkam się z tym pytaniem w gabinecie. Po co właściwie ją suplementować. Powód jest bardzo prosty: odpowiednia podaż witaminy D zapewnia wchłanianie wapnia, a zatem zapobiega krzywicy i osteomalacji.

Jeszcze niedawno świat medyczny upatrywał w witaminie D nadziei na inne, spektakularne efekty prozdrowotne. Witamina D miała zmniejszać ryzyko zachorowań na infekcyjne zapalenia dróg oddechowych, alergie, nowotwory, depresje, choroby układu sercowo-naczyniowego. Niestety, jak to zwykle bywa, kiedy w czymś upatruje się panaceum – nadzieje okazały się płonne. Nadal nie ma ku tym teoriom wystarczających dowodów naukowych. W związku z czym takie działanie, jak opisane powyżej – nadal pozostaje hipotetyczne.

TO JAK I ILE SUPLEMENTOWAĆ?

Oprę się tu na zaleceniach Polskich. Otóż niemowlęta <6 miesiąca życia powinny dostawać doustnie 400 IU (jednostek międzynarodowych) dziennie, przez cały rok. Niemowlęta między 6 a 12 miesiącem życia 400-600 IU przez cały rok. Dzieci powyżej 12 miesiąca życia 600-100 IU dziennie, w okresie od września do kwietnia, ALE! Z zastrzeżeniem „jeżeli ekspozycja na słońce w miesiącach letnich jest niedostateczna, to przez cały rok”. Możemy przyjąć, że większość dzieci ma niewystarczającą ekspozycję słoneczną w miesiącach letnich. Bo nawet, kiedy akurat mamy słoneczne lato, to i tak czas między 12 a 15 nasze dzieci spędzają raczej w placówkach. A jeśli nawet jesteśmy na dworzu, to szukamy cienia, smarujemy się kremami, zasłaniamy kapeluszami przeciwsłonecznymi. Dlatego de facto witaminę D trzeba suplementować przez cały rok.

JAKI WYBRAĆ PREPARAT?

Pamiętaj, by prosić w aptece o preparat OTC, czyli lek wydawany bez recepty. Chyba, że masz receptę od lekarza, to możesz wybrać taki preparat. Unikaj suplementów diety. Dlaczego? To już temat na dłużej. Dokładnie opowiadam o tym w kursie „KURS PO ZDROWIE”, gdzie znajdziesz nie tylko informacje o witaminie D, ale także zalecenia dotyczące suplementacji innych składników diety. Dzięki informacjom zawartym w module o suplementacji, sama będziesz mogła ocenić, co jest potrzebne w diecie Twojego dziecka 🙂 Zapraszam!

CZYTAJ TAKŻE: Czy warto podawać dziecku kawę inkę?

POBIERZ PIRAMIDĘ ŻYWIENIA

Nauka przez zabawę, to jest to! 

Piramida do wycinania, wyklejania i zabawy 🙂

Nina Wojtyra, dietetyk dla dzieci

Nina Wojtyra

Jeśli podobał Ci się mój tekst - udpostępnij go proszę.

Polub mój profil na Facebooku

Privacy Policy Settings