5 sposobów, by niejadek...

 „Woda, cukier, sorbinian potasu (substancja konserwująca), kwas L-askorbinowy, ekstrakt z owocu anyżu, ekstrakt z korzenia cykorii, suchy wodny ekstrakt z mięty pieprzowej, guma ksantanowa (substancja zagęszczająca), sproszkowany ekstrakt z owocu kopru, wyciąg z owoców grejpfruta, amid kwasu nikotynowego, D-pantotenian wapnia, chlorowodorek pirydoksyny, monoazotan tiaminy, ryboflawina, kwas pteroilomonoglutaminowy, D-biotyna, cyjanokobalamina”.

 To skład jednego z najbardziej popularnych suplementów diety dla dzieci, który jak zapewnia producent, spowoduje, że „Twój niejadek zje obiadek”. Drugie miejsce w składzie – cukier. Substancjami wzmagającymi apetyt mają tu być anyż, koper włoski i mięta pieprzowa. Czy takie „wspomaganie” apetytu dziecka jest konieczne? I jak sobie poradzić bez aptecznych specyfików?

POBIERZ ZESTAW ĆWICZEŃ,

I zrób pierwszy krok by pomóc swojemu dziecku i sobie samej!

 

W tym artykule przedstawiam Ci pięć sposobów na to, by pobudzić apetyt u dziecka. Piąty jest awaryjny, bo jestem pewna, że jeśli wdrożysz pierwsze 4, zaobserwujesz dużą zmianę u swojego malucha 🙂

 

Czy apetyt u dziecka trzeba zaostrzać?

 

Zacznijmy od tego, czym jest apetyt i czym różni się od głodu. Aby długo się nad tym nie rozwodzić – przypomnij sobie, jak się czujesz, kiedy jesteś głodna. Zapewne powiesz, że czujesz wtedy ssanie w żołądku, rozdrażnienie, kłucie w brzuchu, ból głowy, etc. Pierwsze, co nasuwa się, kiedy myślisz o głodzie, to dyskomfort. A jak pomyślisz o tym więcej, to zapewne dojdziesz do wniosku, że są to odczucia związane z fizjologią.

A teraz pomyśl, co czujesz, kiedy masz na coś apetyt? Pojawiają się wspomnienia smaku, może zapachu i chęć, by doświadczyć ich ponownie. Apetyt wiąże się z przyjemnością. Apetyt, jest chęcią przeżycia doznań zmysłowych związanych z jedzeniem. Czy trzeba wzmacniać w dziecku chęć przeżycia czegoś przyjemnego? I czy można pobudzić chęć przeżycia przyjemności, pojąc je syropem z cukrem? Odpowiedź zdaje się być oczywista :

Zaburzenia łaknienie u dzieci mogą wynikać braku przyjemności związanej z jedzeniem.

U dzieci z nadwrażliwością sensoryczną, kiedy bodźce są zbyt silne i zamiast przyjemności powodują dyskomfort.

U dzieci z podwrażliwością sensoryczną, kiedy z kolei jedzenie nie daje dość silnego bodźca, by przyjemność wywołać.

U dzieci z neofobią pokarmową, kiedy przeżywany lęk jest silniejszy od przyjemności związanej z jedzeniem.

U dzieci w trakcie infekcji, kiedy jedzenie zamiast przyjemności powoduje silny dyskomfort (drapanie w gardle, ból brzucha, nudności, etc).

U dzieci z alergią pokarmową, którym jedzenie, zamiast z przyjemnością kojarzy się z bólem, cierpieniem, swędzeniem.

Jak widzisz przyczyn zachwiania apetytu u dzieci jest masa, ale kiedy się nad tym zastanowisz i dostrzeżesz, że problem jest związany z odczuwaniem przyjemności jedzenia – napewno sama dojdziesz do wniosku, że syrop tego kłopotu nie rozwiąże. 

Jeśli niepokoi Cię utrata apetytu Twojego dziecka, jeśli trwa to już dłużej nić 3 tygodnie – skontaktuj się ze specjalistą, który pomoże Ci ustalić przyczyny i formę terapii.

Z drugiej strony, pamiętaj, że u większości zdrowo rozwijających się dzieci nie ma potrzeby „zaostrzania” apetytu. Wystarczy go nie tłumić 🙂 Co zatem zrobić, aby Twoje dziecko miało apetyt na codzień?

PRZECZYTAJ TAKŻE: dlaczego dzieci nie chcą jeść

Zadbaj o aktywność fizyczną.

Człowiek w ogóle nie jest stworzony do siedzącego trybu życia. Spędzanie czasu przed komputerem, czy telewizorem jest wręcz wbrew naszej naturze.

Ciekawostką, potwierdzającą to co mówię, niech będzie informacja, że geny, które ma człowiek współczesny różnią się od genów naszych przodków jaskiniowców, jedynie o kilka procent.

Naturalnym sposobem spędzania czasu dla nas ludzi jest ruch! Zatem, jeśli chcesz, żeby Twoje dziecko jadło z apetytem – zadbaj o jego aktywność fizyczną! Niech biega, skacze, wspina się, jeździ na rowerze, pływa, zjeżdża ze zjeżdżalni i huśta się na huśtwawce! Co najmniej godzinę dziennie 🙂

Nauki medyczne mają to do siebie, że wciąż poszukują panaceum na wszelkie zło tego świata. Choroby, otyłość, stres. Jeszcze nie dawno nadzieje na to, że takim panaceum będzie, budziła witamina D. Dzisiaj wiemy, że mimo tego, że jest bardzo, bardzo ważna (bo chociażby warunkuje wchłanianie wapnia), jej działanie w kontekście wzmacniania odporności, etc. nie jest potwierdzone. Za to aktywność fizyczna owszem! Buduje odporność, pomaga walczyć ze stresem, ma działanie profilakytyczne, nie tylko w otyłości. 

CZTAJ TAKŻE: wszystko o witaminie D

Ale uwaga! Pamiętaj, że aktywność fizyczna to nie koniecznie bieg na czas na 100m. To nie zawody. To nie walka z samym sobą. To nie koniecznie zorganizowane zajęcia. Aktywność fizyczna, to nie współzawodnictwo. A przynajmniej nie dla każdego.

Aktywność fizyczna, to przede wszystkim sposób spędzania wolnego czasu. Na zwykłych dziecięcych szaleństwach 🙂

Ogranicz słodycze do minimum!

Tak ja wiem – dzieciństwo bez słodyczy, to nie dzieciństwo 😉

Często to słyszę! Co ciekawe – swojego czasu, przygotowując się do webinaru, na temat tego, jak wyprawić dobre przyjęcie urodzinowe bez cukru (KLIK), spytałam moje dziewczynki, co musi być na takim przyjęciu, żeby było udane. Wymieniały balony, malowanie buziek, wyścigi, ale wcale nie słodycze! Dopiero na końcu moja młodsza córka krzyknęła „aha, mama i tort!”.

Słodycze, to w głównej mierze cukry proste. Duuużo cukrów prostych. Dużo za dużo cukrów prostych. Powodują wzrost stężenia glukozy we krwi, a co za tym idzie, mózg dostaje sygnał o sytości hamuje naturalny apetyt dziecka.

WYPRÓBUJ GENERATOR JADŁOSPISÓW

Urozmaicona i smaczna dieta dla Twojego małego alergika!

Eliminuj przekąski!

Zadbaj, by posiłki były spożywane regularnie o stałych porach i wyeliminuj przekąski.

To nic dziwnego, że Twoje dziecko nie chce zjeść obiadu po wyprawie na plac zabaw, mimo, że się wybiegało i wyskakało. Pomyśl, ile razy w ciągu tego spaceru zjadło gryza banana, kawałek bułeczki, biszkopta i popiło sokiem?

Dużo lepszym rozwiązaniem (jeśli nie masz ochoty wracać do domu na obiad), jest zabranie ze sobą wałówki. Może jakaś sałatka? Może risotto? Może zupa? Przerwijcie zabawę, usiądźcie na trawie i zróbcie sobie pinkik! Niech Twoje dziecko nie je między zjechaniem ze zjeżdżalni, a robieniem babki z piasku. Dzięki przerwie w zabawie i zorganizowaniu sobie miejsca do jedzenia, uczysz je jeść świadomie, dostarczasz lepszej jakości posiłek i nie zaburzasz apetytu ciągle bodźcując układ nerwowy i pokarmowy nowymi przekąskami. Nie masz pomysłu na przekąski? Skorzystaj z Klubu Inspiracji Vitanina!

Do picia – woda!

„Ależ moje dziecko nie je słodyczy!” To też często słyszę. Niestety, żyjemy w czasach, w których wszyscy chcą nas zrobić w….. 😉 To, że nie kupujesz swojemu dziecku słodyczy, to wcale nie znaczy, że ono ich nie je.

Sprawdź skład płatków śniadaniowych (KLIK), czy właśnie napojów dla dzieci. Co prawda, świadomość rodziców wzrosła i już chętniej wybieramy wodę od soków, ale często jest to woda smakowa….Cóż. Przedstawiam Ci dwa składy napojów. Jeden to woda smakowa, drugi popularny, słodki napój gazowany. Rozpoznasz który, jest który?

  1. SKŁAD 1 : naturalna woda mineralna, syrop glukozowo-fruktozowy i cukier, CO2, regulator kwasowości: kwas cytrynowy, naturalny aromat cytrynowy z innymi naturalnymi aromatami, naturalny aromat pomarańczowy, substancja konserwująca: sorbinian potasu, substancje słodzące: acesulfam K i sukraloza

    SKŁAD 2 woda,  cukier, lub syrop glukozowo-fruktozowy,  dwutlenek węgla, kwas: kwas cytrynowy, substancja słodząca: acesulfam K, aspartam, neohesperydyna DC, regulator kwasowości: cytryniany sodu, naturalne aromaty cytryny i limonki

    Pierwszy skład, to gazowana woda smakowa „Nałęczowianka”. Drugi  „Sprite”. Jak widzisz nie ma żadnej różnicy, który z tych napojów podasz dziecku.

    Jeśli Twój smyk wypije zalecane 1,5 litra wody smakowej dziennie, to dostarczy sobie 34,5 g cukru. Dużo to, czy mało? Wystarczy odnieść do normy. Otóż dzienna norma spożycia cukru dla przedszkolaka (to nie jest zalecana ilość cukru, tylko maksymalne dzienne dopuszczalne spożycie) wynosi 25g.

    Nie dziw się zatem, że Twoje dziecko nie bardzo ma apetyt. A wodę smakową zastąp zwykłą – źródlaną, albo niskozmineralizowaną.

    Naprawdę chcesz zaostrzyć apetyt u dziecka?

    Podaj mu owoc na godzinę przed posiłkiem. Niewielką porcję winogron, gruszki, brzoskwini. Zawarte w owocach cukry proste spowodują wzrost stężenia glukozy we krwi, to z kolei wyrzut insuliny i szybki spadek glukozy, a to wywoła głód.

    Jestem jednak pewna, że jeśli wdrożysz 4 pierwsze porady, ta piąta nie będzie Ci do niczego potrzebna!

A teraz, na sam koniec tego artykułu, mam do Ciebie prośbę: porównaj skład suplementu, który podałam na początku tego artykułu do pięciu porad, które przeczytałaś dalej i sama zdecyduj: która strategia będzie miała lepszy wpływ na zdrowie Twojego dziecka?

POBIERZ ZESTAW ĆWICZEŃ,

I zrób pierwszy krok by pomóc swojemu dziecku i sobie samej!

Nina Wojtyra, dietetyk dla dzieci

Nina Wojtyra

Jeśli podobał Ci się mój tekst - udpostępnij go proszę.

Polub mój profil na Facebooku

Privacy Policy Settings