5 sposobów, by niejadek...

„Woda, cukier, sorbinian potasu (substancja konserwująca), kwas L-askorbinowy, ekstrakt z owocu anyżu, ekstrakt z korzenia cykorii, suchy wodny ekstrakt z mięty pieprzowej, guma ksantanowa (substancja zagęszczająca), sproszkowany ekstrakt z owocu kopru, wyciąg z owoców grejpfruta, amid kwasu nikotynowego, D-pantotenian wapnia, chlorowodorek pirydoksyny, monoazotan tiaminy, ryboflawina, kwas pteroilomonoglutaminowy, D-biotyna, cyjanokobalamina”.

 To skład jednego z najbardziej popularnych suplementów diety dla dzieci, który jak zapewnia producent, spowoduje, że Twój niejadek zje obiadek. Drugie miejsce w składzie – cukier. Substancjami wzmagającymi apetyt mają tu być anyż, koper włoski i mięta pieprzowa. Czy takie „wspomaganie” apetytu dziecka jest konieczne? I jak sobie poradzić bez aptecznych specyfików?

W tym artykule przedstawiam Ci pięć sposobów na to, by pobudzić apetyt u dziecka. Piąty jest awaryjny, bo jestem pewna, że jeśli wdrożysz pierwsze 4, zaobserwujesz dużą zmianę u swojego malucha 🙂

Czy apetyt u dziecka trzeba zaostrzać?

Oczywiście zaburzenia apetytu u dzieci się zdarzają. Jednak pamiętaj, że jeśli niepokoi Cię brak, lub nadmiar łaknienia, a za tymi zaburzeniami idą inne: związane z sensoryką, hormonalne, czy neurologiczne, albo utrata apetytu jest stała i trwa dłużej niż 3 miesiące, to na pewno kłopotu nie rozwiąże suplement diety. W takim wypadku zwróć się o pomoc do specjalistów.

U większości zdrowo rozwijających się dzieci nie ma potrzeby „zaostrzania” apetytu. Wystarczy go nie tłumić 🙂 Co zatem zrobić, aby Twoje dziecko miało apetyt na codzień?

  1. Zadbaj o aktywność fizyczną.

    Człowiek w ogóle nie jest stworzony do siedzącego trybu życia. Spędzanie czasu przed komputerem, czy telewizorem jest wręcz wbrew naszej naturze. Ciekawostką, potwierdzającą to co mówię, niech będzie informacja, że geny, które ma człowiek współczesny różnią się od genów naszych przodków jaskiniowców, jedynie o kilka procent.

    Naturalnym sposobem spędzania czasu dla nas ludzi jest ruch! Zatem, jeśli chcesz, żeby Twoje dziecko jadło z apetytem – zadbaj o jego aktywność fizyczną! Niech biega, skacze, wspina się, jeździ na rowerze, pływa, zjeżdża ze zjeżdżalni i huśta się na huśtwawce! Co najmniej godzinę dziennie :).

    Dodatkową zachętą niech będzie fakt, że regularna aktywność fizyczna ma duże znaczenie w profilaktyce. Wspomaga odporność i zmniejsza ryzyko zachorowania na szereg chorób, od przeziębienia zaczynając, na osteoporozie kończąc! To ważna informacja, nie tylko dla dzieci 😉

     

  2. Ogranicz słodycze do minimum!

    Tak ja wiem – dzieciństwo bez słodyczy, to nie dzieciństwo 😉 Często to słyszę! Co ciekawe – swojego czasu, przygotowując się do webinaru, na temat tego, jak wyprawić dobre przyjęcie urodzinowe bez cukru (KLIK), spytałam moje dziewczynki, co musi być na takim przyjęciu, żeby było udane. Wymieniały balony, malowanie buziek, wyścigi, ale wcale nie słodycze! Dopiero na końcu moja młodsza córka krzyknęła „aha, mama i tort!”. Słodycze, to w głównej mierze cukry proste. Duuużo cukrów prostych. Dużo za dużo cukrów prostych. Powodują wzrost stężenia glukozy we krwi, a co za tym idzie, mózg dostaje sygnał o sytości hamuje naturalny apetyt dziecka.

  3. Eliminuj przekąski! Zadbaj, by posiłki były spożywane regularnie o stałych porach i wyeliminuj przekąski. To nic dziwnego, że Twoje dziecko nie chce zjeść obiadu po wyprawie na plac zabaw, mimo, że się wybiegało i wyskakało. Pomyśl, ile razy w ciągu tego spaceru zjadło gryza banana, kawałek bułeczki, biszkopta i popiło sokiem? Dużo lepszym rozwiązaniem (jeśli nie masz ochoty wracać do domu na obiad), jest zabranie ze sobą wałówki. Może jakaś sałatka? Może risotto? Może zupa? Przerwijcie zabawę, usiądźcie na trawie i zróbcie sobie pinkik! Niech Twoje dziecko nie je między zjechaniem ze zjeżdżalni, a robieniem babki z piasku. Dzięki przerwie w zabawie i zorganizowaniu sobie miejsca do jedzenia, uczysz je jeść świadomie, dostarczasz lepszej jakości posiłek i nie zaburzasz apetytu ciągle bodźcując układ nerwowy i pokarmowy nowymi przekąskami.
  4. Do picia – woda!

    „Ależ moje dziecko nie je słodyczy!” To też często słyszę. Niestety, żyjemy w czasach, w których wszyscy chcą nas zrobić w….. 😉 To, że nie kupujesz swojemu dziecku słodyczy, to wcale nie znaczy, że ono ich nie je. Sprawdź skład płatków śniadaniowych (KLIK), czy właśnie napojów dla dzieci. Co prawda, świadomość rodziców wzrosła i już chętniej wybieramy wodę od soków, ale często jest to woda smakowa….Cóż. Przedstawiam Ci dwa składy napojów. Jeden to woda smakowa, drugi popularny, słodki napój gazowany. Rozpoznasz który, jest który?

    SKŁAD 1 : naturalna woda mineralna, syrop glukozowo-fruktozowy i cukier, CO2, regulator kwasowości: kwas cytrynowy, naturalny aromat cytrynowy z innymi naturalnymi aromatami, naturalny aromat pomarańczowy, substancja konserwująca: sorbinian potasu, substancje słodzące: acesulfam K i sukraloza

    SKŁAD 2 woda,  cukier, lub syrop glukozowo-fruktozowy,  dwutlenek węgla, kwas: kwas cytrynowy, substancja słodząca: acesulfam K, aspartam, neohesperydyna DC, regulator kwasowości: cytryniany sodu, naturalne aromaty cytryny i limonki

    Pierwszy skład, to gazowana woda smakowa „Nałęczowianka”. Drugi  „Sprite”. Jak widzisz nie ma żadnej różnicy, który z tych napojów podasz dziecku. Jeśli Twój smyk wypije zalecane 1,5 litra wody smakowej dziennie, to dostarczy sobie 34,5 g cukru. Dużo to, czy mało? Wystarczy odnieść do normy. Otóż dzienna norma spożycia cukru dla przedszkolaka (to nie jest zalecana ilość cukru, tylko maksymalne dzienne dopuszczalne spożycie) wynosi 25g. Nie dziw się zatem, że Twoje dziecko nie bardzo ma apetyt. A wodę smakową zastąp zwykłą – źródlaną, albo niskozmineralizowaną.

  5. Naprawdę chcesz zaostrzyć apetyt u dziecka?

    Podaj mu owoc na godzinę przed posiłkiem. Niewielką porcję winogron, gruszki, brzoskwini. Zawarte w owocach cukry proste spowodują wzrost stężenia glukozy we krwi, to z kolei wyrzut insuliny i szybki spadek glukozy, a to wywoła głód. Jestem jednak pewna, że jeśli wdrożysz 4 pierwsze porady, ta piąta nie będzie Ci do niczego potrzebna!

A teraz, na sam koniec tego artykułu, mam do Ciebie prośbę: porównaj skład suplementu, który podałam na początku tego artykułu do pięciu porad, które przeczytałaś dalej i sama zdecyduj: która strategia będzie miała lepszy wpływ na zdrowie Twojego dziecka?

Mamo niejadka, nie przegap!

Już 19 kwietnia o 21:00 startuje webinar, z którego dowiesz się, jak poradzić sobie z niejadkiem!

Dodatkowo, zapisując się, otrzymujesz prezent: e-book „Sposób na niejadka”.

Nina Wojtyra, dietetyk dla dzieci

Nina Wojtyra

Jeśli podobał Ci się mój tekst - udpostępnij go proszę.

Polub mój profil na Facebooku

Privacy Policy Settings


Warning: Invalid argument supplied for foreach() in /home/serwe163/domains/ninawojtyra.pl/public_html/wp-content/plugins/gdpr-tools/public/class-gdpr-tools-public.php on line 124